Ostatnie co pamiętam to rażące światło pędzące prosto na
mnie. Nieznany mi samochód z całą swoja siłą wjechał prosto na mnie. Nie
zdążyłem odskoczyć, uchylić się, uciec... Moje ciało powoli przestaje się
ruszać. Nie czuję już rąk ani nóg. Przeraźliwy szum w moich uszach powoli
ustępuję. Ktoś się do mnie zbliża
„Pomóż mi…” usłyszał mnie? Powoli tracę świadomość. Mam
wrażenie, że ktoś podnosi moje ciało, lecz nie jestem tego pewien. Już nic nie
czuję.